Zwracam się do pana ministra z wnioskiem o szczegółowe wyjaśnienie powodów wprowadzenia w wydanych
Zwracam się do pana ministra z wnioskiem o szczegółowe wyjaśnienie powodów wprowadzenia w wydanych przez pana urząd rozporządzeniach:
1) z dnia 20 stycznia 1999 r. w sprawie szczegółowych warunków weterynaryjnych wymaganych przy uboju zwierząt rzeźnych oraz rozbiorze i składowaniu mięsa (DzU nr 10, poz. 90) oraz
2) z dnia 20 stycznia 1999 r. w sprawie szczegółowych warunków weterynaryjnych wymaganych przy przetwórstwie mięsa i składowaniu przetworów mięsnych (DzU nr 10, poz. 91)
zapisów podważających rację bytu tysięcy małych i średnich zakładów rzeźniczych i wędliniarskich działających na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
Nadto wnoszę o:
1) odniesienie się do problemu zgodności opracowanych i wprowadzonych przez głównego lekarza weterynarii formularzy ˝protokołów z kontroli zgodności˝ z postanowieniami ww. rozporządzeń (kopie formularzy w załączeniu);*)
2) wypowiedzenie się w przedmiocie możliwości ograniczenia podmiotowego zakresu obowiązywania powołanych wyżej przepisów (np. poprzez wyłączenie lub ograniczenie ich stosowania do przedsiębiorców wytwarzających wyroby tylko na ˝rynek lokalny˝) oraz wprowadzenia okresu przejściowego, umożliwiającego przedsiębiorcom dostosowanie się do wymogów zawartych w tych przepisach.
Uzasadnienie. Minister rolnictwa i gospodarki żywnościowej, działając na podstawie delegacji ustawowej zawartej w art. 32 pkt 2 ustawy z dnia 24 kwietnia 1997 r. o zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt, badaniu zwierząt rzeźnych i mięsa oraz o inspekcji weterynaryjnej (DzU nr 60, poz. 369 z późn. zm.) wydał w dniu 20 stycznia 1999 r. dwa powołane wyżej rozporządzenia regulujące bardzo szczegółowo warunki, w jakich ma się dokonywać ubój zwierząt rzeźnych, rozbiór i składowanie mięsa, a także przetwórstwo i składowanie przetworów mięsnych.
Uzasadnieniem dla treści wyżej powołanych rozporządzeń miały być toczące się negocjacje z Unią Europejską. Jednym z warunków, jaki Polska musi spełnić chcąc stać się członkiem Unii Europejskiej, ma być wprowadzenie określonych standardów przy produkcji mięsa i jego przetworów. Potrzeba harmonizacji prawa polskiego z prawem Unii Europejskiej, także w dziedzinie weterynarii, wydaje się bezsporna, jednakże pojawia się w związku z tym szereg wątpliwości, które wymagają jednoznacznego wyjaśnienia. W tym też zakresie oczekuję od pana ministra szczegółowych odpowiedzi:
1. Czy zawarte w powołanych rozporządzeniach zapisy ściśle wynikają z treści obowiązujących w tym zakresie w Unii Europejskiej dyrektyw: 64/433, 71/118, 77/99, 91/485, a w szczególności czy polskie przepisy nie nakładają na producentów mięsa i jego przetworów dalej idących obowiązków?
2. Czy w przepisach unijnych istnieje ścisłe kryterium pozwalające na odróżnienie zakładów o dużej i małej zdolności produkcyjnej (definicje małego i dużego producenta)?
3. Czy przepisy Unii Europejskiej różnicują (i w jakim stopniu) producentów dużych, produkujących na eksport oraz producentów małych dostarczających wyroby tylko na rynek lokalny?
4. Czy przepisy UE przewidują (i w jakich okolicznościach) możliwość odstąpienia od egzekwowania wymogów zawartych w zapisach powołanych wyżej dyrektyw?
Do postawienia powyższych pytań skłoniły mnie doświadczenia przedstawicieli polskiego rzemiosła (w tym również osobiste), albowiem istnieje stała wieloletnia współpraca pomiędzy organizacjami samorządu rzemiosła polskiego a takimi organizacjami w krajach UE (w szczególności: Niemcy, Francja, Włochy). Poczynione tam podczas różnych wizyt obserwacje jednoznacznie wskazują, że w dalszym ciągu w Unii Europejskiej funkcjonują przedsiębiorcy, którzy nie spełnialiby wymogów zawartych w przepisach polskich, rzekomo wzorowanych na przepisach unijnych.
Kolejnym problemem, który wymaga wyjaśnienia w perspektywie toczących się negocjacji z Unią Europejską, jest czas dostosowania polskich regulacji do wymogów Unii. Problem ten zawiera w sobie co najmniej dwa aspekty:
a) czas wprowadzenia odpowiednich przepisów,
b) czas, od którego będą obowiązywały.
Z uwagi na to, że mamy tutaj do czynienia z bardzo delikatną materią, albowiem celem omawianych regulacji jest przede wszystkim ustanowienie pewnych standardów zapewniających bezpieczeństwo produkcji żywności, przyjęcie odpowiedniego rozwiązania wymaga zachowania szczególnej rozwagi. Zwracam jednak uwagę, iż wiele krajów członkowskich na początku swojej przynależności do Wspólnoty korzystało z okresów przejściowych. W tym kontekście postawić trzeba kolejne pytanie:
5. Czy polski rząd zamierza zabiegać (a jeśli nie, to dlaczego) o ustanowienie okresu przejściowego w dostosowaniu do wymogów UE w omawianej dziedzinie, w szczególności w odniesieniu do małych producentów?
Część zawartych w powołanych rozporządzeniach zapisów nie dotyczy w zasadzie bezpieczeństwa i jakości produkowanej żywności, statuuje jednak obowiązek dokonywania kosztownych modernizacji lub rozbudowania zakładu. Preferuje się przy tym zdecydowanie zakłady bardzo duże, produkujące w ilościach niemalże masowych. W związku z powyższym należy zadać pytanie:
6. Czemu mają służyć zawarte w rozporządzeniach wymogi dotyczące infrastruktury technicznej zakładów rzeźniczych i wędliniarskich, w sytuacji kiedy nie mają one związku z bezpieczeństwem weterynaryjnym wyrobów? Czy w tym zakresie minister nie przekroczył delegacji zawartej w ustawie?
Należy się także odnieść do stanowiska zajmowanego przez głównego lekarza weterynarii. W swoich wystąpieniach do wojewódzkich lekarzy weterynarii oraz formularzach dokumentów opracowywanych w celu posłużenia się nimi podczas kontroli zakładów zajmuje on wielokrotnie stanowisko budzące istotne wątpliwości co do jego zgodności z normami zawartymi w przepisach prawa:
1) opracowane wzory protokołów kontroli zakładów zawierają wymogi, o których nie ma mowy w powołanych rozporządzeniach (np. SPIWET - 03R/06R - ˝zakład rozbioru - mięso˝: cz. I, poz. 9; cz. II, poz. 5; cz. III, poz. 2; cz. VI - kontrola wewnątrzzakładowa);
2) te same wymogi są ujmowane - bez żadnej potrzeby - w klasyfikacji kilka razy, powodując dodatkowe obniżenie oceny zakładu (np. SPIWET - 03R/06R - ˝zakład rozbioru - mięso˝: cz. II, poz. 4, 5; cz. III, poz. 7, 13; cz. IV, poz. 5 i cz. V, poz. 3).
W związku z powyższym proszę o udzielenie odpowiedzi na pytanie:
7.Czy opracowane i wprowadzone przez głównego lekarza weterynarii formularze ˝protokołów z kontroli zgodności˝ są zgodne z postanowieniami ww. rozporządzeń?
Konkludując, podnoszę, że zagadnieniem, które moim zdaniem wymaga interwencji autora rozporządzeń, jest określenie kręgu podmiotów, do których adresowana jest ustawa. Wydaje się, że dostosowując prawodawstwo polskie do wymagań Unii Europejskiej, nie można zapominać, że znaczna część przedsiębiorców produkuje wyroby w ilościach niewielkich, z przeznaczeniem na rynek miejscowości, w której znajduje się zakład. Wobec powyższego postuluję, aby wprowadzić do przepisów regulujących powyższą materię definicję ˝rynku lokalnego˝, a następnie obniżyć parametry dla zakładów produkujących na ten rynek.
Istotnym mankamentem powołanych na wstępie rozporządzeń są niezwykle krótkie terminy ich wejścia w życie (w zasadzie 7 dni od daty ogłoszenia) i to w zasadzie bez żadnych okresów przejściowych. Ogrom zadań, które stoją przed przedsiębiorcami, a przede wszystkim konieczność poniesienia znacznych nakładów finansowych na dokonanie niezbędnych zmian, przemawia za przedłużeniem okresu przejściowego (czas na dostosowanie) co najmniej do 1 stycznia 2003 r.
Biorąc powyższe pod uwagę, wnoszę jak na wstępie.
Z poważaniem
Poseł Jan Klimek
Katowice, dnia 5 lutego 2000 r.