Na rok 2000 woj. łódzkie otrzymało 1 114 473 585 zł subwencji na zadania
Na rok 2000 woj. łódzkie otrzymało 1 114 473 585 zł subwencji na zadania oświatowe. Zgodnie z nowym sposobem obliczania subwencji oznacza to, iż średnia kwota na ucznia na jeden rok wynosi 2372,73 zł. Ten tzw. bon oświatowy liczony na jednego ucznia jest tylko o 7,59% większy niż w roku 1999. Jest to więc realnie więcej o 0,89% przy średnim realnym wzroście w kraju 2,75%. Tym samym woj. łódzkie znalazło się na 14 miejscu ze względu na wysokość subwencji - biorąc pod uwagę wskaźnik wzrostu na jednego ucznia, porównując rok 2000 do 1999. Fakt ten jest o tyle niepokojący, że bon oświatowy nie uwzględnia wielu zadań szkoły oraz kwalifikacji nauczycieli. Subwencja oświatowa zabezpiecza tylko średnie wydatki wynikające z nowego systemu wynagrodzenia zapisanego w Karcie nauczyciela.
Niepokoi również fakt obniżenia ostatecznej wysokości subwencji oświatowej w stosunku do planowanej dla jednostek samorządowych woj. łódzkiego. W ostatecznym rozrachunku aż w 101 jednostkach samorządowych województwa obniżono wysokość subwencji ostatecznej. W zdecydowanej większości dotyczyło to jednostek gminnych - zwłaszcza gmin wiejskich.
Z dokonanej przeze mnie symulacji wynika, iż niektórym jednostkom samorządowym dodano łącznie około 13 milionów zł subwencji, w tym jednostkom powiatowym około 7 milionów, zdejmując jednocześnie jednostkom gminnym przeszło 9 milionów zł.
Biorąc pod uwagę, iż zwiększona subwencja dotyczy przede wszystkim powiatów, ostateczny bilans oznacza, że zmniejsza się o przeszło 2 miliony zł wysokość subwencji w stosunku do planowanej. Są to środki bardzo wysokie, zważywszy, że w roku 1999 samorządy woj. łódzkiego dołożyły do oświaty znaczny procent własnych dochodów, a samorządy powiatowe w swojej większości były niedoszacowane w granicach 20-30%,
Zmniejszenie ostatecznej subwencji jest o tyle bulwersujące, iż spodziewano się (takie zresztą były zapowiedzi resortu edukacji, m.in. pani minister Ireny Dzierzgowskiej podczas dyskusji nad nowelizacją Karty nauczyciela w Senacie), iż samorządy dostaną dodatkowe środki finansowe w tzw. subwencji ostatecznej. Rzeczywistość okazała się jednak inna, bowiem w przypadku naszego województwa środki zostały obniżone. Może to spowodować poważne perturbacje budżetowe w wielu jednostkach samorządowych - zwłaszcza w gminach wiejskich - bowiem subwencja wstępna posłużyła do konstrukcji budżetów na kolejny rok i większość samorządów spodziewała się dodania środków, a nie ich zmniejszenia.
Konsekwencje niedoszacowanej subwencji w stosunku do zadań będą niezwykle bolesne dla prawidłowego funkcjonowania szkół i placówek oświatowo-wychowawczych. Już dziś w jednostkach samorządowych województwa likwiduje się szkoły, zwłaszcza wiejskie, komasuje się klasy, ponieważ możliwości jeszcze większego dofinansowywania z własnych dochodów zadań oświaty przez jednostki samorządowe w wielu przypadkach się już wyczerpały. Już dziś przedstawiciele samorządów alarmują, że nie będą w stanie zrealizować zapisanych w znowelizowanej Karcie nauczyciela płacowych zobowiązań wobec nauczycieli. Spełnienie zapisów nowego systemu wynagrodzeń nauczycieli oznaczać będzie w wielu przypadkach masowe zwolnienie pracowników. Stąd pytam:
1. Dlaczego woj. łódzkie posiada tak niski wskaźnik wzrostu subwencji liczonej na jednego ucznia w stosunku do średniej kraju?
2. Dlaczego bon oświatowy nie uwzględnia wszystkich zadań szkoły oraz kwalifikacji nauczycieli?
3. Dlaczego została zmniejszona dla gmin woj. łódzkiego wysokość subwencji ostatecznej?
4. Jak można zrealizować nowy system wynagradzania nauczycieli, biorąc pod uwagę wysokość subwencji, która uwzględnia tylko średnie koszty?
Z poważaniem
Poseł Krzysztof Baszczyński
Łódź, dnia 11 lutego 2000 r.