Interpelacje Poselskie

1989 - 2005

   Szanowny Panie Premierze! Z niezwykłą uwagą zapoznałam się z programem pt. ˝Polityka prorodzinna państwa˝

   Szanowny Panie Premierze! Z niezwykłą uwagą zapoznałam się z programem pt. ˝Polityka prorodzinna państwa˝ przyjętym przez Radę Ministrów. Obszerność owego dokumentu, a także waga poruszonych w nim problemów wymagają dyskusji na różnych płaszczyznach i w różnych gremiach.

   Chciałabym skupić się nad jednym ze zdań ˝Polityki...˝ (kierunek VII - Opieka nad dzieckiem) ˝Dziecku - jako najmłodszemu i najsłabszemu członkowi naszego społeczeństwa - należy się specjalna opieka i ochrona˝. Uważam te słowa za pusty slogan, przejaw hipokryzji rządzących. Otóż w dokumencie szumnie nazwanym ˝Polityką...˝ dostrzega się potrzebę specjalnej opieki dla najmłodszych, a w rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Ogranicza się w sposób drastyczny dostęp dzieci do lecznictwa sanatoryjnego i to w momencie wdrażania reformy służby zdrowia, reformy, po której ma być lepiej.

   Likwidacji z powodu braku środków na finansowanie leczenia dzieci ulegają sanatoria dziecięce o uznanej renomie, w innych w radykalny sposób zmniejsza się lokowanie zamówień przez kasy chorych. Dla przykładu podaję, że w Kołobrzegu w 1998 r. dofinansowano 148 952 osobodni, a w 2000 r. przewiduje się 80 316 osobodni; w Cieplicach odpowiednio 70 862 - 40 226; w Rymanowie (matka + dziecko) odpowiednio 42 608 - 19 812; w Połczynie odpowiednio 17 699 - 7584; w Ciechocinku 93 480 osobodni w 1998 r. i przewidywany wskaźnik na 2000 r. - 53 439 osobodni.

   Przygnębiające jest to, że ograniczenie leczenia i rehabilitacji nie wynika z faktu zmniejszenia liczby dzieci wymagających takich form terapii. Ich liczba automatycznie wzrasta, a mali pacjenci tracą prawo do walki o powrót do zdrowia. Po raz kolejny za reformy płacą w pierwszym rzędzie najsłabsi i najbiedniejsi. Polska bieda okresu transformacji dotyka przede wszystkim dzieci żyjących w rodzinach o niskim poziomie wykształcenia, wielodzietnych, zamieszkałych w środowiskach dotkniętych trwałym bezrobociem. Według danych GUS w 1998 r. co trzecia osoba żyjąca w skrajnym ubóstwie była dzieckiem poniżej 14 roku życia, co druga nie miała ukończonych 19 lat. Mówiąc po prostu: te dzieci były chronicznie głodne, zagrożone schorzeniami, niedożywione, żyjące w złych warunkach higienicznych. Stworzenie im ludzkich warunków życia - to byłaby właśnie polityka prorodzinna.

   Odnoszę wrażenie, że rząd, którego jest pan premierem, najwięcej czasu i pracy poświęca tym grupom społecznym i zawodowym, które bez pomocy państwa poradziłyby sobie same. Niestety dzieci chore, kalekie, wymagające długotrwałego leczenia i rehabilitacji nie przyjadą pod URM, nie będą wykrzykiwać swoich racji, bo nie mogą.

   Dlatego zwracam się do pana premiera z apelem o zainteresowanie się problemami dzieci potrzebujących pomocy państwa i spowodowanie zwiększenia nakładów z budżetu państwa dla tej grupy.

   Panie Premierze! Proszę pana o odpowiedź na następujące pytania:

   1. W jaki sposób i w jakim czasie rząd zamierza zapewnić dostęp do leczenia sanatoryjnego na miarę rzeczywistych potrzeb?

   2. Jak długo na naszych oczach zamykane będą kolejne sanatoria dziecięce, ile dzieci pozbawionych będzie możliwości powrotu do zdrowia i pełnoprawnego życia w społeczeństwie?

   Z poważaniem

   Poseł Elżbieta Szparaga

   Włocławek, dnia 20 stycznia 2000 r.

felgi audi | Filmy animowane | filmiki | spam filter | fanfiction seriale Dj Luna Dave The Drummer
Warning: fopen(stopka/0c2cf7b3ff0758cbc0e6570ea4fa4051.txt) [function.fopen]: failed to open stream: Permission denied in /home/admin/domains/interpelacje.info/public_html/int.kad3/stopka.php on line 113
Rolety Poznań żaluzje poznań Gotowanie