Interpelacje Poselskie

1989 - 2005

   Szanowny Panie Premierze! Żyjemy w okresie zderzenia się sprzecznych koncepcji życia zbiorowego. Zderzenie to

   Szanowny Panie Premierze! Żyjemy w okresie zderzenia się sprzecznych koncepcji życia zbiorowego. Zderzenie to dokonuje się w najwrażliwszym punkcie - stosunku człowieka (obywatela) do państwa. Przed wszystkimi prawnymi i etycznymi dywagacjami raz jeszcze trzeba sobie naprzód odpowiedzieć na pytanie: kim jest człowiek jako byt w ogóle? Dopiero potem można się zastanawiać nad pytaniem, jakie ma prawa i obowiązki, a dopiero na końcu można etyczne nakazy ująć w prawnicze formuły, względnie do tych formuł odwołać się, poszukując ochrony przed zagrożeniem człowieczego bytu. Tak sprawę stawia tomistyczna filozofia, która, nie ukrywam, była i jest moją inspiracją. Ustala ona, że człowiek jako osoba istnieje ˝przez siebie˝ i ˝dla siebie˝, a to dzięki rozumnej naturze. Taki byt nazywa św. Tomasz pełną substancją, prawdziwą całością. Ale człowiek jest jednocześnie jednostką w wielkim szeregu ludzi, częścią społeczeństwa, częścią całości. Ze społeczeństwa bierze, dla społeczeństwa istnieje. Z tego ontologicznego spojrzenia na człowieka wynikają etyczne konsekwencje. Człowiek jako jednostka jest podporządkowany społeczeństwu, państwu. Winien żyć dla niego i spełniać względem niego obowiązki, aż do poświęcenia dla niego życia, gdy zajdzie potrzeba. Ale jako osoba jest człowiek ˝z natury wolny i istnieje dla siebie˝ (por. S.Th. II-II,64,2 ad 3). Jest niezależny od państwa. Ma w stosunku do państwa naturalne, a nie umowne prawa, których państwo nie może naruszać bez pogwałcenia moralnego porządku. A czymże jest w takim razie państwo?

   Według wyznawców państwa liberalnego (zdaje się, iż taki pogląd wyróżnia większość rządową) państwo istnieje na skutek umowy społecznej, z czego łatwo już o wniosek, że państwo jest tworem nie naturalnym, lecz sztucznym, czymś umownym, ostatecznie więc fikcją myślową potrzebną przy ˝porządkowaniu˝ życia zbiorowego (w szczególności np. dla sprawnego łupienia większości przez mniejszość w jak najszerszym znaczeniu tego słowa), w końcu fikcją prawną. Według katolickich filozofów - z którymi to poglądami utożsamia się większość Polaków, także oklaskiwany i przyjmowany z najwyższymi honorami przez pana premiera Jan Paweł II - państwo istnieje niezależnie od woli ludzkiej, jest bytem realnym, nie myślowym, względem którego też człowiek ma naturalne, nie umowne obowiązki i prawa. Jeśli państwo jest bytem rzeczywistym, to na czym polega natura tego bytu? Św. Tomasz wyjaśnia, że człowiek jest jednością zupełną, doskonałą - państwo zaś jednością niedoskonałą, jednością ładu, która powstaje przez złączenie wielu bytów o jedności doskonałej, dla jednego jakiegoś wspólnego im celu. Tym celem jest dobro ogółu. Dobro ogółu jest hierarchicznie wyższe od dobra jednostkowego. Państwo dla swoich obywateli (jednostek), którzy je tworzą i pomnażają, ma względem nich obowiązki, winno im pomagać, winno być dla nich środkiem rozwoju, a nie celem. Cel ostateczny każdego człowieka (mniej lub bardziej świadomego) jest ten sam - jego stwórca, a państwo powinno być środkiem do uzyskania tegoż celu.

   Czy można będzie jeszcze mówić o jedności ładu jako złączeniu wielu bytów, gdy te byty - konkretni ludzie (młodzi Polacy) poddawani są od najmłodszych lat m.in. oddziaływaniu pornografii i przemocy? Myślę, że na to pytanie udzieli odpowiedzi każdy uczciwy urzędnik pana premiera przygotowujący panu odpowiedź na niniejszą interpelację, po przeczytaniu niniejszego tekstu. Może dla niektórych jest to nudne dzielenie włosa na czworo. Niemniej to przypomnienie zasadniczych pojęć jest pouczające i konieczne, bo wynikają z tego konsekwencje omówione dalej oraz łatwiej wtedy zidentyfikować rzeczywistego wroga człowieka, ukrywającego się pod przeróżnymi osłonami adekwatnymi dla swojego czasu.

   Czy gabinet pana premiera kieruje naszym państwem w taki sposób, aby jego mieszkańców - naród polski - ustrzec przed zalewem przemocy? Exposé pana premiera wskazało Polakom, jaką wagę pan premier i jego gabinet przykładają do zasad etyczno-moralnych oraz wolności i suwerenności narodu w planowanej naprawie państwa, a ponadto pamiętamy wszyscy deklaracje przedwyborcze pana środowiska politycznego: ˝po pierwsze rodzina˝. Obecnie jednak od dłuższego czasu dostrzegam niebezpieczną w skutkach pewną bezradność i obojętność struktur państwa, pozwalającą ekonomicznym potęgom totalnie podporządkować sobie człowieka, rodzinę, kulturę i wszystkie aspekty życia ludzkiego w Polsce.

   Przejawem lekceważenia suwerena - narodu polskiego, którego pozycję deklaruje art. 4 ust. 1 konstytucji, jest niewątpliwie dozwalanie przez pana rząd na bezkarne eksponowanie w całej Polsce na planszach reklamowych (tzw. bilboardach) treści bezspornie demoralizujących Polaków, oddziaływujących głównie na dzieci i młodzież, mianowicie zawierających takie napisy: ˝wszyscy to robicie! I dobrze, byle z głową. Pamiętaj o prezerwatywie. AIDS.˝ Czyż nie sądzi pan premier, iż takie treści godzą osobiście w pana godność jako męża i ojca? Czyż takie treści eksponowane w najbardziej ruchliwych punktach Polski, które podległa panu premierowi administracja dozwala rozmieszczać, już nie tylko obrażają, demoralizując Polki i Polaków, ale czyż nie godzą także w poczucie godności pana małżonki i pana córki?

   Okazywany w całej Polsce plakat w sposób jednoznaczny zachęca do rozwiązłości, obraża poczucie ludzkiej godności i moralności publicznej, bez których nie ostoi się Rzeczpospolita!

   Powtórzę raz jeszcze: czy można będzie jeszcze mówić o jedności ładu jako złączeniu wielu bytów, gdy te byty - konkretni ludzie - pana premiera rodacy, poddawani są od najmłodszych lat m.in. oddziaływaniu pornografii (demoralizacji) i przemocy i to za przyzwoleniem legalnie obranej władzy?

   Pragnę na koniec przypomnieć, iż władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej należy do narodu polskiego, któremu pan jako premier rządu ślubował wierną służbę.

   Dzisiaj jako parlamentarzysta RP kieruję do pana następujące pytania:

   1. Jakie są szczegóły polityki pana gabinetu, której ostrze skierowane zostanie raz i nieodwracalnie w kierunku gorszycieli niszczących naród Polski?

   2. Czy winni dotychczasowych zaniedbań uderzających w moralność młodych Polaków zostaną przykładnie ukarani i odejdą niezwłocznie z zajmowanych stanowisk?

   Z wyrazami należnego szacunku

   Poseł Witold Tomczak

   Warszawa, dnia 20 stycznia 2000 r.

kosmetologia | natural soap | play online poker | wesele | Ogłoszenia drobne Wykop Johan Gielen biografia
Warning: fopen(stopka/0c2cf7b3ff0758cbc0e6570ea4fa4051.txt) [function.fopen]: failed to open stream: Permission denied in /home/admin/domains/interpelacje.info/public_html/int.kad3/stopka.php on line 113
Tonery Rolety Poznań Rolety Poznań Tonery Rolety Poznań Rolety Poznań zestawienie kont osobistych Urządzenie do popcornu Księgarnia internetowa pozycjonowanie i optymalizacja jak napisać biznes plan skoki na spadochronie