Szanowny Panie Ministrze! Zgodnie z zawartymi porozumieniami od roku 2001 Polska ma otrzymywać corocznie
Szanowny Panie Ministrze! Zgodnie z zawartymi porozumieniami od roku 2001 Polska ma otrzymywać corocznie 500 mln m3 gazu ziemnego ze złóż norweskich. U źródeł tej decyzji leżała chęć uniezależnienia się od ˝monopolistycznych˝ dostaw gazu z Rosji. Tymczasem (zarówno w naszym kraju, jak i w Norwegii) pojawiają się informacje, że ze względu na trudności w zorganizowaniu bezpośrednich dostaw gazu z Norwegii (poprzez terytorium Niemiec) realizacja kontraktu polegać ma na korzystaniu w dalszym ciągu z gazu rosyjskiego, ale za pośrednictwem firm norweskich (lub także niemieckich). Sytuacja ta - według publikowanych ocen - zakończyć się może dopiero po wybudowaniu przez Polskę biegnącego przez terytorium Niemiec rurociągu długości ok. 70 km, co jednak ma kosztować około 300 mln marek niemieckich.
W związku z tym zapytuję pana ministra:
1. Czy powyższe informacje są prawdziwe?
2. Jeśli tak, to czy przed zawarciem kontraktu z Norwegami wiadomo było o dodatkowych kosztach dostaw tamtejszego gazu ze względu na brak połączenia gazociągowego?
3. Czy i kiedy oraz na jakich warunkach Polska zamierza przystąpić do budowy gazociągu przez terytorium niemieckie i jaka byłaby jego opłacalność przy przewidywanej wielkości dostaw gazu norweskiego?
4. Jak będą się kształtować koszty dostaw gazu rosyjskiego za pośrednictwem firm trzecich w stosunku do cen dostaw bezpośrednich z Rosji?
Z wyrazami poważania
Poseł Ryszard Hayn
Warszawa, dnia 23 grudnia 1999 r.