W wielu miastach w Polsce likwidowane są gabinety pielęgniarek i higienistek w szkołach. Od
W wielu miastach w Polsce likwidowane są gabinety pielęgniarek i higienistek w szkołach. Od przyszłego roku placówki oświatowe, do których uczęszcza mniej niż 800 uczniów, także mogą pozostać bez pielęgniarek. Dotyczy to również szkół, internatów i ośrodków szkolno-wychowawczych dla młodzieży niepełnosprawnej. Przedszkola integracyjne w ogóle nie są przedmiotem kontraktów z kasami chorych. Pielęgniarki odwiedzają je raz w miesiącu! Wiele dzieci w tych placówkach cierpi na epilepsję, poważne wady serca, zaburzenia narządu. Część z nich wymaga stałej opieki lekarskiej. Stąd też wielu dyrektorów placówek integracyjnych odmawia przyjęcia dzieci z poważnymi schorzeniami. Taka sytuacja stanowi zagrożenie dla profilaktycznej opieki zdrowotnej i promocji zdrowia ponad 7 mln dzieci i młodzieży w wieku szkolnym. Czy o to chodzi w reformie służby zdrowia?
W związku z licznymi niepokojami szefów placówek, o których mowa wyżej, domagam się od pani minister dokładnych odpowiedzi na następujące pytania:
- Czy zamierza pani od przyszłego roku zagwarantować każdej placówce integracyjnej etat pielęgniarki po to, aby zapewnić dzieciom w niej przebywającym podstawową opiekę medyczną? Jeśli nie, to jak wyobraża sobie pani zapewnienie najmłodszym i najbardziej potrzebującym pomocy medycznej w nagłych wypadkach?
- Jak wyobraża sobie pani funkcjonowanie jednej pielęgniarki w kilku szkołach (problem ten dotyczy głównie małych miejscowości z niewielką liczbą dzieci w szkole)?
- Kto ponosił będzie odpowiedzialność, w przypadku gdy zdarzy się nieszczęśliwy wypadek w szkole, w której pomocy nie udzieli pielęgniarka, gdyż w tym czasie przebywać będzie w innej szkole, zgodnie z planem, w którym górna granica uczniów przypadająca na jedną pielęgniarkę wynosi 1200 uczniów?
Z poważaniem
Poseł Henryk Długosz
Warszawa, dnia 30 listopada 1999 r.