Reforma administracyjna kraju miała usprawnić wiele dziedzin naszego życia. Również jeśli chodzi o utrzymanie
Reforma administracyjna kraju miała usprawnić wiele dziedzin naszego życia. Również jeśli chodzi o utrzymanie w należytym stanie polskich dróg, zakładano lepszą gospodarkę publicznymi finansami. To tyle, jeśli chodzi o założenia. Rzeczywistość na przestrzeni chociażby ostatnich kilku dni okazała się zupełnie inna. Nagły atak zimy sparaliżował praktycznie ruch na polskich drogach. Nie wzbudziłoby to zdziwienia, gdyby chodziło o drogi gminne czy powiatowe, historia przyzwyczaiła nas do takiego stanu rzeczy. Jednak wyjątkowo, szczególnie w tym roku, już w pierwszych dniach zimy nastąpiło ogromne utrudnienie w ruchu drogowym, a nawet paraliż w niektórych regionach na głównych drogach w kraju. Trudno znaleźć słowa usprawiedliwienia dla takiego stanu rzeczy, hasło: ˝zima nas zaskoczyła˝ nie może dziś być żadnym usprawiedliwieniem, gdyż nawet dziecko wie, że po jesieni nadchodzi zima. Nie do obrony jest również sztandarowa teza: brak środków finansowych, mamy dopiero pierwsze dni zimy. Można mówić o braku środków pod koniec lub co najwyżej w połowie okresu zimowego, lecz nie teraz.
W związku z tym stawiam pytania:
1. W związku z nadchodzącą zimą jak rząd zamierza zabezpieczyć prawidłowe utrzymanie przejezdności dróg krajowych?
2. Jak zostały zabezpieczone środki finansowe na odśnieżanie innych dróg w kraju?
3. Jak w stosunku do ubiegłych lat wygląda zabezpieczenie zimowego utrzymania przejezdności dróg krajowych, wojewódzkich, powiatowych i gminnych?
Poseł Mirosław Kukliński
Warszawa, dnia 25 listopada 1999 r.