Szanowny Panie Ministrze! W każdej populacji średnio co dwudzieste piąte dziecko wymaga, ze względu
Szanowny Panie Ministrze! W każdej populacji średnio co dwudzieste piąte dziecko wymaga, ze względu na różnorodne upośledzenia psychiczne lub fizyczne, specjalnego systemu kształcenia. Dzieci te wymagają nie tylko specjalnych programów nauczania, dostosowanych do ich rozwoju umysłowego i emocjonalnego, ale również specjalnej opieki nauczyciela i wychowawcy. Często też z różnych powodów dzieci te nie mogą uczestniczyć w zajęciach szkolnych, nawet w szkołach specjalnych i wymagają nauczania indywidualnego w domu.
Tymczasem MEN, przygotowując reformę szkolnictwa, zdaje się zapomniało o dzieciach tzw. specjalnej troski w wieku gimnazjalnym. O ile bowiem dla dzieci ze szkół podstawowych istnieją stosowne uregulowania prawne, to wraz z utworzeniem gimnazjów powstała grupa młodzieży w wieku gimnazjalnym, dla której brak oddzielnych przepisów dotyczących nauczania indywidualnego oraz nauczania specjalnego. Prowadzi to do sytuacji, w której większość dzieci upośledzonych, chcąc nie chcąc, kończy swoją faktyczną naukę na poziomie szóstej klasy szkoły podstawowej. Po jej ukończeniu skazane są na szykany ze strony dzieci w nowej, nieprzystosowanej dla nich szkole, brak właściwej opieki nauczycieli, a także na samotne, nierzadko kilkukilometrowe wędrówki do i ze szkoły lub na przystanek i z przystanku autobusowego. Myślę, że nie trzeba tutaj opisywać, jak niezdrowe, niebezpieczne i wręcz bezduszne są konsekwencje takiego stanu rzeczy.
Panie ministrze, w jaki sposób kuratoria oświaty mają sobie radzić z nauczaniem dzieci upośledzonych w wieku gimnazjalnym, szczególnie w małych miastach i na wsi?
Czy przepisy dotyczące nauczania indywidualnego dzieci specjalnej troski, odnoszące się do dzieci z podstawówek, mogą być analogicznie stosowane dla uczniów gimnazjów?
Kto odpowiada za finansowanie tego typu nauczania?
Czy w budżetach odpowiednich jednostek są pieniądze na naukę indywidualną dzieci z gimnazjów?
Dlaczego MEN nie zadbało o odpowiednie programy nauczania dla dzieci upośledzonych w wieku gimnazjalnym? Kiedy takie programy powstaną?
Dlaczego MEN nie zadbało o odpowiednie podręczniki dla dzieci upośledzonych w wieku gimnazjalnym? Kiedy takie podręczniki powstaną?
Czy istnieją w Polsce gimnazja specjalne dla dzieci ˝specjalnej troski˝, ile takich szkół powstało lub jest planowanych?
Ile dzieci w Polsce uczyło się dotychczas w systemie indywidualnym oraz w szkołach specjalnych w klasach VI-VIII oraz pierwszych klasach szkół ponadpodstawowych?
Z szacunkiem
Poseł Izabella Sierakowska
Lublin, dnia 29 listopada 1999 r.