Rzeczpospolita Polska jeszcze nie jest państwem prawa. Mimo że system prawa stanowionego nie odbiega
Rzeczpospolita Polska jeszcze nie jest państwem prawa. Mimo że system prawa stanowionego nie odbiega od norm europejskich a nawet wprost jest do nich dostosowywany, najsłabszym ogniwem pozostaje sprawność i skuteczność administracji publicznej instytucji i wymiaru sprawiedliwości, i ochrony bezpieczeństwa obywateli. Zasadniczym świadectwem sprawności i praworządności państwa jest kompetentna i przestrzegająca prawa administracja publiczna, a zwłaszcza administracja rządowa. Niestety bardzo często bywa tak, że to właśnie urzędnicy państwowi z pełnym lekceważeniem i przeświadczeniem o bezkarności, łamiąc przepisy K.p.a., dają tym najgorsze świadectwo wszystkim pracownikom administracji państwowej, nie wyłączając funkcjonariuszy najwyższych władz państwowych. Spotykając się z takimi przypadkami - również jako były urzędnik - staram się podejmować interwencje, dążąc do ich skuteczności.
Przykładem szczególnie lekceważącego stosunku do obowiązującego prawa, do obywatela, jest zachowanie kuratora oświaty w Olsztynie. Z przedłożonych w moim biurze poselskim informacji wynika, że na kolejne wysyłane przez Urząd Miasta i Gminy w Młynarach do kuratorium pisma datowane 10 marca br., 7 września br., 20 września br., 21 października br., 27 października br., nie udzielono ani razu odpowiedzi.
Mając powyższe na uwadze, proszę uprzejmie o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
1. Czemu pracownicy Kuratorium Oświaty w Olsztynie, osoba kierująca tym kuratorium, nie przestrzegają trybu postępowania i terminów załatwiania spraw określonych w K.p.a.?
2. Czy postępowanie ww. można uznać za naganne i karygodne, a jeżeli tak, czy w stosunku do winnych zastosowano jakiekolwiek kary? Jeżeli tak, to w stosunku do kogo i jakie?
3. Co zamierza zrobić ministerstwo, aby nie dochodziło do łamania przepisów K.p.a. przez urzędników państwowych?
Z poważaniem
Poseł Witold Gintowt-Dziewałtowski
Elbląg, dnia 18 listopada 1999 r.