Szanowny Panie Wicepremierze! Żyjemy w trudnym dla sprawiedliwości okresie. Z powodu braku wielkoduszności i
Szanowny Panie Wicepremierze! Żyjemy w trudnym dla sprawiedliwości okresie. Z powodu braku wielkoduszności i przenikliwości autorów odgórnej transformacji ustrojowej, rozpoczętej w Polsce po 1990 r., miliony naszych współobywateli doznało istotnego uszczerbku w swoich podstawowych interesach życiowych w postaci trwałej utraty: zatrudnienia, stabilizacji mieszkaniowej, możliwości zbytu produkcji rynkowej (rolnicy i rzemieślnicy), warunków do bezpłatnego kształcenia w szkołach wyższych, ochrony zdrowia (a niekiedy życia), oszczędności bankowych (z wyjątkiem posiadaczy tzw. oszczędnościowych książeczek samochodowych) itd., itd. W niniejszej interpelacji pragnę skoncentrować się na jednym wycinku określonej wyżej przykładowo patologii. Mianowicie na zagadnieniu konieczności naprawienia krzywd wyrządzonych lokatorom tzw. mieszkań zakładowych wskutek realizacji złego ˝prawa prywatyzacyjnego˝. Zostały te mieszkania zbudowane w dużej skali przed 1990 r. przez przedsiębiorstwa państwowe na potrzeby ich pracowników oraz emerytów i rencistów z tych przedsiębiorstw. Ten segment uspołecznionego budownictwa mieszkaniowego spełniał przed 1990 r. także funkcję prorodzinną. Zresztą taką funkcję spełniało znacznie wcześniej, ale na bardzo skromną skalę, prowadzone przez światłych kapitalistów prywatnych budownictwo mieszkań dla ich pracowników w Polsce i w Europie Zachodniej.
Efektem nieprzemyślanej prywatyzacji zakładowych zasobów mieszkaniowych, należących do przedsiębiorstw państwowych, jest masowa tragedia naszych ubogich współobywateli, często nisko uposażonych emerytów, rencistów i bezrobotnych, którzy są eksmitowani z mieszkań, przyznanych im w swoim czasie przez ich zakład pracy, albo są zagrożeni eksmisją ze strony ˝nowych właścicieli˝. Lokatorzy mieszkań zakładowych często w różnej postaci partycypowali finansowo w kosztach inwestycji mieszkaniowych, a także świadczyli pracę na rzecz realizacji tych inwestycji. Prawo prywatyzacyjne pozbawiło ich tego wkładu całkowicie bezpodstawnie i niejawnie. Odpowiedzią na tę katastrofę społeczną stało się powstanie w całym kraju ruchów obywatelskich, grupujących lokatorów byłych ˝mieszkań zakładowych: Centrum organizacyjne tego ruchu wydaje się stanowić Zabrze w woj. śląskim, w którym działa Komitet Obrony Mieszkańców Wszystkich Mieszkań Huty Zabrze (adres: ul. Piastowska 11, 41-800 Zabrze). Z dokumentów otrzymanych przeze mnie z tego środowiska wynika, że cieszy się ono m.in. moralnym poparciem wojewody śląskiego, a także niektórych parlamentarzystów, polityków komunalnych, jak również zrozumieniem wśród dziennikarzy prasy, radia i telewizji itd.
Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 118 ust. 2 regulaminu Sejmu RP, proszę pana wicepremiera o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
1. Czy uznaje pan słuszność twierdzenia, że dokonana po 1990 r. prywatyzacja zasobów mieszkaniowych, zbudowanych przez przedsiębiorstwa państwowe, a polegająca na sprzedaży prywatnym osobom lub spółkom domów wielomieszkaniowych, zasiedlonych przez lokatorów, była akcją nieprzemyślaną, że wyrządziła niezmierzone krzywdy setkom tysięcy rodzin lokatorskich, którym nie zagwarantowano po sprawiedliwych cenach możliwości zakupienia zajmowanych przez nie lokali, które zostały zbudowane wyłącznie w celu zaspokojenia ich potrzeb mieszkaniowych? (Nadmieniam, że w przypadku zbywania ˝nowobogackim˝ całych bloków mieszkalnych, czy państwowego majątku produkcyjnego, często stosowano symboliczną, nieekwiwalentną cenę).
2. Czy interes powinien mieć pierwszeństwo w konstatowanej przez wszystkich obecnie, a możliwej wcześniej do przewidzenia, sytuacji sprzeczności interesów ubogich rodzin lokatorskich z mieszkań zakładowych oraz interesów ˝nowobogackich˝, którzy stali się beneficjariuszami złego prawa prywatyzacyjnego jako ˝nowi właściciele˝ mniejszych lub większych obiektów budownictwa wielomieszkaniowego?
3. W jakiej formie prawnej powinna obecnie zostać zrealizowana postulowana preferencja ustawowa dla pokrzywdzonych w opisany wyżej sposób lokatorów ˝mieszkań zakładowych˝?
4. Czy będzie pan skłonny postulować, w sposób zgodny ze swoimi urzędowymi kompetencjami i społeczną wrażliwością, konieczność naprawienia w formie ustawowej krzywd lokatorów ˝mieszkań zakładowych˝ przez przywrócenie istniejącej wcześniej stabilizacji stosunków najmu według stanu sprzed prywatyzacji zasobów mieszkaniowych oraz przez ustawowe uniemożliwienie umów prywatyzacyjnych, zawartych z ˝nowobogackimi˝, jako sprzecznych z zasadami współżycia społecznego?
5. Jakie inne, poza wymienionymi w pytaniu 4, rozwiązania prawne będą konieczne do uzdrowienia stosunków społeczno-ekonomicznych na obszarze byłych ˝mieszkań zakładowych˝?
6. Czy przedstawiciele wspomnianego wyżej Komitetu Obrony z Zabrza, jeżeli o to poproszą, zostaną przyjęci przez pana wicepremiera na audiencji, na której będą mogli przedstawić swoje problemy oraz propozycje ich rozwiązania?
Apeluję za pośrednictwem pana marszałka o niezwłoczne przystąpienie przez Radę Ministrów RP do prac legislacyjnych poprzedzających pilną inicjatywę ustawodawczą rządu w sprawie naprawienia krzywd rodzin lokatorskich z byłych ˝mieszkań zakładowych˝, wyrządzonych im wskutek zawarcia sprzecznych z zasadami współżycia społecznego umów sprzedaży osobom prywatnym i spółkom domów wielkomieszkaniowych, wybudowanych przez przedsiębiorstwa państwowe w celu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych ich pracowników, emerytów i rencistów.
Z wyrazami szacunku
Poseł Janusz Dobrosz
Wrocław, dnia 15 listopada 1999 r.