Polski przemysł cukrowniczy, który należy do czołówki światowych producentów cukru z buraków cukrowych, na
Polski przemysł cukrowniczy, który należy do czołówki światowych producentów cukru z buraków cukrowych, na skutek podejmowania przez kolejne rządy błędnych decyzji lub zaniechania ich podejmowania doprowadzony został na skraj bankructwa.
Od trzech lat prawie wszystkie cukrownie generują straty, a wiele z nich utraciło zdolność kredytową. W minionej kampanii cukrowniczej na zakupienie surowca od rolników większość cukrowni otrzymała kredyty bankowe na podstawie obietnic rychłej poprawy sytuacji ekonomiczno-finansowej, znanej od lat wysokiej sprawności techniczno-organizacyjnej, gwarancji spółek cukrowych i Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, a także pod zastaw majątku produkcyjnego. Znaczna liczba cukrowni nie otrzymała jednak kredytów w pełnej wysokości i do dziś zalega z zapłatą za surowiec, co wywołuje oburzenie rolników oraz ich uzasadnione protesty.
Sprawa złej sytuacji ekonomiczno-finansowej polskiego cukrownictwa jest tym groźniejsza, że dotknęła w pierwszej kolejności cukrownie największe i najnowocześniejsze, które są przyszłością polskiego cukrownictwa (np. Cukrownie ˝Ropczyce˝, ˝Krasnystaw˝ i ˝Lublin˝ - jedne z największych i najnowocześniejszych w Polsce). Dzieje się tak dlatego, że sprzedaż cukru po cenach nie pokrywających kosztów własnych, trwająca już trzeci rok z rzędu, powoduje tym większe straty, im więcej cukru wytwarza dana cukrownia.
Przyczynami ogólnokrajowego kryzysu ekonomiczno-finansowego cukrownictwa są:
1. Ustalanie w ciągu ostatnich trzech kampanii przez Radę Ministrów, na wniosek kolejnych ministrów rolnictwa i gospodarki żywnościowej, kwot produkcji cukru A, przeznaczonego wyłącznie na spożycie krajowe, w ilościach przekraczających znacznie popyt wewnętrzny. Na kampanię (rok obrotowy) 1996/1997 kwotę produkcji A ustalono w ilości 1630 tys. ton, zaś na 1997/1998 i 1998/1999 w wysokości po 1650 tys. ton, podczas gdy spożycie wewnętrzne w poszczególnych latach obrotowych nie osiągnęło poziomu 1550 tys. ton.
2. Wskutek braku ochrony krajowego rynku cukru do Polski wwieziono z zagranicy - według oficjalnej informacji uzyskanej z Centrum Informatyki Handlu Zagranicznego i GUS - w roku 1996 - 47 tys. ton, a w 1997 r. - 45,8 tys. ton (import za rok 1998 szacuje na poziomie 50 tys. ton). Import cukru z zagranicy po cenach dumpingowych byłby niewątpliwie znacznie większy, gdyby w celu jego zahamowania cukrownie nie obniżyły ceny zbytu cukru do wysokości cen importowych, nie bacząc na to, że sprzedają go znacznie poniżej kosztów własnych i generują wysokie straty.
3. Wprowadzanie na krajowy rynek dodatkowych ilości cukru (szczegółowymi danymi co do ilości nie dysponuję) przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa po cenach niższych od stosowanych przez cukrownie i od określanych w rozporządzeniach Rady Ministrów jako ceny minimalne.
Oszacowanie dotyczące corocznej nadprodukcji cukru w latach 1995-1998 przedstawiam poniżej.
Cukier w obrocie krajowym
(w tys. ton)
Stan na 30 września 1999 r.
Rok produkcji
Produkcja roczna
Eksport roczny
Import roczny
Saldo (2-3+4)
Roczne zużycie
Nadwyżka roczna
1
2
3
4
5
6
7
1995
1590
4,1
152,8
1738,7
1550,0*
188,7
1996
2222
160,3
47,0
2108,7
1550,0*
558,7
1997
2140
523,5
45,8
1662,3
1550,0*
112,3
1998
2100
500,0
50,0*
1650,0
1550,0*
100,0*
Suma nadwyżki podaży cukru nad popytem w latach 1995-1998
959,7
Opracowanie własne. Źródło: GUS
Odnośnie do pkt. 2 należy podkreślić, że organizacje cukrownicze systematycznie kierowały do władz umotywowane szczegółowo wnioski w sprawie podwyższenia cła na cukier do poziomu chorniącego krajowy rynek przed dostawami po cenach dumpingowych z zagranicy, przy produkcji krajowej przekraczającej znacznie spożycie. Były to m.in. następujące wystąpienia:
- Rady Cukrownictwa z dnia 16 kwietnia 1996 r. kierowane do pana Jacka Buchacza, ministra współpracy gospodarczej z zagranicą, za pośrednictwem ministra rolnictwa i gospodarki żywnościowej,
- Cukrowniczej Izby Gospodarczej z dnia 1 października 1996 r. do pana Romana Jagielińskiego, wiceprezesa Rady Ministrów, ministra rolnictwa i gospodarki żywnościowej,
- Lubelsko-Małopolskiej Spółki Cukrowej SA w Zamościu z dnia 16 grudnia 1996 r. i z dnia 3 lutego 1997 r. do pana Romana Jagielińskiego, wiceprezesa Rady Ministrów, ministra rolnictwa i gospodarki żywnościowej.
Dla porządku pragnę poinformować, że minimalna stawka celna na 1 tonę cukru w Polsce, niezmieniana od 1993 r., wynosi 170 euro, zaś z krajów CEFTA 40% ceny importowej, tj. niespełna 100 euro. W krajach Unii Europejskiej, która ze względu na sięgającą kilku milionów ton nadwyżkę produkcji cukru ponad spożycie wewnętrzne jest największym zagrożeniem dla Polski, cło na cukier ciągle wynosi ponad 400 euro/t, chociaż ustalenia Aktu Końcowego Rundy Urugwajskiej zalecały systematyczne jego obniżanie do 339 euro/t w roku 2000. Według ustaleń Aktu Końcowego Rundy Urugwajskiej Polska do roku 2000 nie może wprowadzać cła na cukier wyższego od 419 euro/t.
Zachodzi więc pytanie, które kieruję do ministra rolnictwa i gospodarki żywnościowej oraz do ministra gospodarki, dlaczego cło ogólne na cukier w Polsce wynosi zaledwie 170 euro/t, zaś z krajów CEFTA tylko ca 100 euro/t, pomimo tego, że polski przemysł cukrowniczy znalazł się w przededniu powszechnego bankructwa.
Zwracam się również do ministra rolnictwa i gospodarki żywnościowej do natychmiastowego podjęcia decyzji porządkujących krajowy rynek cukru, aby zakończyć brutalną konkurencję cenową pomiędzy cukrowniami, trwającą już ponad dwa lata i zmuszającą je do sprzedaży cukru znacznie poniżej kosztu własnego. Utrzymanie istniejącego stanu rzeczy do końca obecnego roku obrotowego w cukrownictwie, kończącego się 30 września, uniemożliwi rozpoczęcie kampanii cukrowniczej w bieżącym roku, gdyż banki nie udzielą bankrutującym cukrowniom kredytów. Duża grupa cukrowni, wcale nie najmniejszych, nie doczeka w ogóle rozpoczęcia nowej kampanii cukrowniczej, gdyż niezaspokojeni wierzyciele wkrótce zaczną zgłaszać wnioski do sądów o ich upadłość w związku z trwałą niewypłacalnością.
Uwgzlędniając informacje zawarte w niniejszej interpelacji, mówiące o nadwyżce cukru na krajowym rynku z tytułu ustalenia zbyt wysokich kwot produkcji A w roku obrotowym 1997/1998 i 1998/1999 o co najmniej 100 tys. ton w każdym roku oraz z powodu importu w tych latach prawie 100 tys. ton cukru, apeluję do ministra rolnictwa i gospodarki żywnościowej o obniżenie kwot produkcji cukru A na bieżący rok obrotowy (1999/2000) o 300 tys. ton.
Ministra gospodarki natomiast wzywam do wprowadzenia skutecznej ochrony celnej krajowego rynku cukru. Od podwyższenia cła na cukier uzależniony jest bowiem wzrost krajowych cen zbytu cukru do wysokości pokrywającej koszt jego wytworzenia, co warunkuje stopniową poprawę kondycji ekonomicznej cukrowni. Podwyższenie cen na cukier jest również warunkiem niezbędnym naprawienia szkód wyrządzonych przemysłowi cukrowniczemu i plantatorom buraka cukrowego przez poprzednie rządy w wyniku podejmowania błędnych decyzji lub zaniechania podejmowania decyzji niezbędnych dla jego normalnego funkcjonowania.
Reasumując, w oparciu o przedstawioną analizę przyczyn katastrofalnej sytuacji ekonomiczno-finansowej polskiego cukrownictwa, pozwalam sobie skierować do przedstawicieli rządu następujące zapytania:
1. Do ministra rolnictwa i gospodarki żywnościowej:
W jakim terminie i w jaki sposób zostanie uporządkowany krajowy rynek cukru, na którym występuje nadwyżka podaży nad popytem w ilości ok. 1 mln ton, która wywołuje nienormalną konkurencję cenową między cukrowniami, zmuszającą je do sprzedaży cukru po cenach niepokrywających całkowitych kosztów własnych? Decyzje w tej sprawie powinny być podjęte natychmiast, gdyż cukrownie w każdym dniu ponoszą olbrzymie straty na sprzedaży cukru.
2. Do pana Janusza Wojciecha Steinhoffa, ministra gospodarki:
Kiedy zostanie wprowadzona skuteczna ochrona celna krajowego rynku cukru w celu zapobieżenia jego wwozowi do Polski po cenach dumpingowych, gdyż jest to druga przyczyna, obok nadwyżki podaży nad popytem, zmuszająca cukrownie do sprzedaży poniżej kosztów własnych?
Poseł Stanisław Misztal
Zamość, dnia 29 marca 1999 r.