Szanowny Panie Ministrze! Ustawa o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym nie wymienia białaczki jako choroby nowotworowej,
Szanowny Panie Ministrze! Ustawa o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym nie wymienia białaczki jako choroby nowotworowej, odbierając tym samym prawo chorym na nowotwory krwi bezpośredniego zgłaszania się do hematologa, bez skierowania od lekarza pierwszego kontaktu. Nie tylko opóźnia to leczenie, narażając chorych na pogorszenie stanu ich zdrowia, ale także zwiększa i tak niemałe koszty leczenia. O ile taka sytuacja jest zrozumiała przy pierwszej wizycie (odciąża oddziały hematologiczne z kosztownej diagnostyki choroby), to w trakcie leczenia wydaje się dużym utrudnieniem i stratą czasu dla pacjentów.
Panie ministrze, dlaczego białaczka nie została uznana za chorobę nowotworową, a tym samym chorzy na tę chorobę zostali pozbawieni prawa do leczenia przez hematologów bez skierowania? Czy istnieje możliwość prawnego uregulowania tej sprawy?
Jedyną szansą na wyleczenie białaczki jest przeszczep szpiku kostnego. Aby jednak zastosować to leczenie, niezbędne jest doprowadzenie u pacjenta do remisji objawów choroby, co czyni się za pomocą chemioterapii. Zarówno chemioterapia, jak i przeszczep szpiku są zabiegami bardzo kosztownymi i wysokospecjalistycznymi. Tymczasem tylko przeszczepy szpiku znalazły się na ministerialnej liście procedur wysokospecjalistycznych finansowanych z budżetu państwa. Jednocześnie obecna wysokość zadeklarowanego przez kasy chorych finansowania klinik hematologicznych nie gwarantuje im środków na stosowanie takiego leczenia. Np. Klinika Hematologii AM w Lublinie otrzymała kwotę 1500 zł na pacjenta, tymczasem miesięczny cykl chemioterapii kosztuje ok. 20 tys. zł, a chory na białaczkę powinien być poddany przynajmniej trzem takim cyklom.
Panie ministrze, dlaczego chemioterapia nie została ujęta na liście procedur wysokospecjalistycznych finansowanych z budżetu państwa? Żadna regionalna kasa chorych nie dysponuje wystarczającymi środkami dla zapewnienia dostępności leczenia tą metodą wszystkim potrzebującym.
Lubelska Klinika Hematologiczna złożyła ofertę na wykonanie 35 przeszczepów szpiku w ciągu roku (tyle osób chorych na ostrą białaczkę zgłasza się do niej co roku), tymczasem otrzymała pieniądze na leczenie 10 pacjentów. Dodatkowo sytuację finansową oddziałów hematologicznych pogarsza fakt zaprzestania przydziału centralnego leków, których ceny są bardzo wysokie. Koszt jednej kuracji czynnikiem przyspieszającym regenerację szpiku (neupogen 480) to ponad 4000 zł.
Panie ministrze, czy ministerstwo zdrowia przewiduje jakiekolwiek działania mające na celu zapewnienie właściwej pomocy medycznej wszystkim chorym na ostre nowotwory krwi, w tym na białaczkę?
Poseł Izabella Sierakowska
Lublin, dnia 23 marca 1999 r.