Śledzę z uwagą pierwsze tygodnie wdrażania reformy samorządowej, w tym przygotowania do posiedzeń budżetowych
Śledzę z uwagą pierwsze tygodnie wdrażania reformy samorządowej, w tym przygotowania do posiedzeń budżetowych rad powiatowych. Najbliższe są mi doświadczenia powiatów przemyskich: grodzkiego i ziemskiego, na terenie których do 31 grudnia ub.r. działał jeden urząd rejonowy. Może ten szczegół zadecydował o tym, że otrzymane z Ministerstwa Finansów wskaźniki budżetowe dla powiatu ziemskiego w Przemyślu są nierealne w zakresie uzyskiwania dochodów, a w sferze wydatków nieadekwatne do jednoznacznie określonych zadań. Przykładowo podaję, że po stronie wpływów uwzględnia się dochody domów pomocy społecznej z terenów miasta (powiatu grodzkiego). Zdziwienie budzi, że za podstawę planowania budżetu powiatu ziemskiego wzięto m.in. dochody urzędu rejonowego uzyskane w 1998 r. ze sprzedaży obiektów położonych również w granicach obecnego powiatu grodzkiego i powtórzenie tych dochodów w następnych latach jest absolutnie niemożliwe.
W dziale: Turystyka i wypoczynek jednostki organizacyjne, które wypracowały ubiegłoroczny dochód, nie podlegają obecnie starostwu ziemskiemu.
Trudno również w planowaniu budżetowym uwzględniać dochody przekazywane systematycznie do urzędu skarbowego, co ma miejsce w odniesieniu do niektórych dochodów związanych z zarządzaniem lub użytkowaniem gruntów skarbu państwa. Są to najbardziej jaskrawe przykłady nieprawidłowości w szacowaniu dochodów przemyskiego powiatu ziemskiego.
Również projektowane wydatki nie uwzględniają wielu istotnych czynników, jak np. skutków inflacji, specyfiki powiatu, wcześniejszych porozumień zawartych między organami administracji rządowej a wyspecjalizowanymi instytucjami. Ostatnia kwestia odnosi się w szczególności do ustaleń z ubiegłego roku odnoszących się do warunków sprawowania nadzoru nad rozdrobnionymi lasami położonymi w 80% na terenach górzystych, przez krośnieńską dyrekcję lasów państwowych. Mimo drastycznego ograniczenia zatrudnienia, bo aż o połowę w stosunku do istniejących potrzeb, zabraknie środków na wynagrodzenia dla pracowników nadzoru budowlanego, a wydatki rzeczowe w tym dziale są potraktowane poniżej wszelkich rozsądnych wyobrażeń. Tylko w 40% mogą być sfinansowane zadania administracji rządowej wykonywane przez starostę, a wynikające ze stosownych ustaw i dekretów. Przykłady można mnożyć.
Szczegółowe uzasadnienie konieczności zwiększenia środków finansowych w poszczególnych działach i jego zakresu starosta przemyski przesłał Ministerstwu Finansów w dniu 21 stycznia, a pismo reasumujące wyniki dokładniejszych analiz istniejących braków finansowych przesłano w dniu 22 lutego. Do chwili obecnej nie ma stanowiska ministerstwa wobec ocen i postulatów przekazanych z Przemyśla, a terminy podjęcia uchwał budżetowych są coraz bliższe.
W związku z powyższym zwracam się do pana premiera z następującymi pytaniami:
1. Czy Ministerstwo Finansów analizuje na bieżąco uargumentowane wnioski i oceny władz powiatowych wynikające z konfrontacji wstępnych wskaźników budżetowych z realiami i specyfiką poszczególnych powiatów i jakie to ma praktyczne następstwa?
2. Jak Ministerstwo Finansów ocenia analizę niedoborów finansowych dwukrotnie przedstawianych przez starostę przemyskiego i jakie decyzje przewiduje się w tej kwestii przed budżetowym posiedzeniem Rady Powiatu w Przemyślu?
Poseł Kazimierz Nycz
Przemyśl, dnia 8 marca 1999 r.