Szanowny Panie Ministrze! Od lat szczególnie ważną rolę w rozwoju ruchu honorowego krwiodawstwa odgrywają
Szanowny Panie Ministrze! Od lat szczególnie ważną rolę w rozwoju ruchu honorowego krwiodawstwa odgrywają krwiodawcy wojskowi. To właśnie podczas odbywania zasadniczej służby wojskowej wielu młodych ludzi, stykając się z tą humanitarną ideą, za przykładem kolegów wstępuje na drogę honorowego krwiodawstwa. Tymczasem z różnych stron kraju dochodzą ostatnio informacje, że w niektórych wojskowych stacjach krwiodawstwa ogranicza się ilość przyjmowanych dawców krwi ze względu na niedobór środków finansowych na zakup sprzętu i materiałów niezbędnych do pobierania oraz opracowywania krwi i osocza. Organizacyjny zastój pogłębia fakt, iż nie jest do końca określony sposób finansowania działalności wojskowych stacji krwiodawstwa ani zasady rozliczeń między placówkami cywilnej i wojskowej służby krwi. Na dzień dzisiejszy wojskowe stacje krwiodawstwa korzystają ze skromnych funduszy macierzystych szpitali. W sytuacji kiedy szpitale wojskowe, będące od nowego roku samodzielnymi publicznymi zakładami opieki zdrowotnej, same borykają się z niedoborami finansowymi, można zrozumieć, dlaczego ogranicza się pobieranie krwi do niezbędnego minimum wynikającego z własnych potrzeb, a dawców krwi odsyła się z kwitkiem. Powyższa sytuacja może zniszczyć organizacyjny system propagowania honorowego krwiodawstwa budowany przez lata.
Dodatkowo, sztuczny rozdział wojskowej służby krwi od cywilnej nie przyczynia się do racjonalnego wykorzystania sił i środków, nie ułatwia maksymalnego wykorzystania pobranej krwi i wytworzonych z niej preparatów. Ponieważ szpitale wojskowe ze swoimi stacjami krwiodawstwa funkcjonują w określonych rejonach, winny zatem dla dobra chorego współpracować ściśle z najbliżej sąsiadującymi placówkami cywilnej służby krwi. Znaczne odległości między Wojskowym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Warszawie oraz poszczególnymi wojskowymi stacjami krwiodawstwa uniemożliwiają im w dużym stopniu współpracę między sobą na co dzień, a także w warunkach ewentualnych katastrof i wszelkich sprawach naglących.
W związku z powyższym wydaje się, że dla racjonalnego wykorzystania krwi i jej preparatów celowe byłoby wdrożenie następujących przedsięwzięć organizacyjnych:
- organizowanie krajowej (państwowej) służby krwi obejmującej zarówno placówki cywilne, jak i resortowe,
- opracowanie mechanizmów współpracy zapewniających sprawny i szybki przepływ krwi między placówkami służby krwi, bez względu na ich podległość służbową, a tylko z uwagi na potrzeby chorych,
- wypracowanie jasnych i prostych zasad rozliczeń finansowych pomiędzy placówkami służby krwi za przekazywane preparaty krwi na zasadzie ˝nonprofit˝ (przy uwzględnieniu jedynie kosztów produkcji, najlepiej po kosztach ujednoliconych w kraju),
- należy pamiętać, że honorowy krwiodawca oddaje krew bez zapłaty, a koszty opracowania krwi i jej konserwacji powinny stanowić podstawę do obliczenia realnych cen krwi i preparatów z niej wytworzonych.
Przekazując powyższy problem po rozwagę, uprzejmie proszę o poinformowanie mnie, jakie jest stanowisko kierowanego przez pana ministra resortu w tej sprawie i jakie działania resort zamierza podjąć, by doprowadzić do racjonalnego gospodarowania krwią i jej preparatami?
Poseł Izabella Sierakowska
Lublin, dnia 9 marca 1999 r.