Jako poseł ziemi żywieckiej zwracam się w sprawie niegospodarności w przetargach organizowanych przez państwowe
Jako poseł ziemi żywieckiej zwracam się w sprawie niegospodarności w przetargach organizowanych przez państwowe jednostki służby zdrowia. W okresie obowiązywania ustawy o zamówieniach publicznych w przetargach organizowanych przez polską służbę zdrowia obserwuje się nagminne preferowanie zagranicznego sprzętu szpitalnego, bardzo drogiego, ekskluzywnego, mimo iż bardzo często proponowany jest wyrób krajowy o dobrej jakości, nowoczesnych rozwiązaniach konstrukcyjnych i często kilkakrotnie tańszy od zagranicznego.
Wyroby krajowego przemysłu sprzętu medycznego w wielu sytuacjach znajdują większe uznanie w eksporcie niż wśród krajowych dysponentów środków publicznych. Taka sytuacja w ˝chorej˝ służbie zdrowia jest całkowicie sprzeczna z interesami społecznymi naszego kraju. Mogę zrozumieć kupowanie drogiego sprzętu w przypadku całkowitego braku polskich odpowiedników (tomografy, rezonans magnetyczny itp.). Jest absurdem, że kraj, w którym przeznacza się kilkakrotnie mniej środków na służbę zdrowia niż w krajach wysoko uprzemysłowionych, kupuje najdroższy sprzęt na świecie.
W tej sprawie w dniu 16 grudnia 1998 r. złożyłem stosowne oświadczenie poselskie.
Pragnę zwrócić uwagę na fakty marnotrawienia publicznych pieniędzy w niektórych przetargach organizowanych przez państwowe jednostki służby zdrowia. Za przykład niech posłużą następujące przypadki:
W dniu 18 czerwca 1998 r. odbył się przetarg na wyposażenie Państwowego Szpitala Klinicznego Akademii Medycznej w Bydgoszczy w 7 sztuk łóżek na oddział intensywnej opieki operacyjnej. Zgłoszono dwie oferty: wartość oferty Famedu z Żywca, firmy polskiej - 51 815 zł, wartość oferty firmy z USA - 295 855 zł. Według mnie wydatkowano niepotrzebnie 244 040 zł.
Kolejny przetarg na dostawę 6 sztuk stołów operacyjnych dla Szpitala Wojewódzkiego w Jeleniej Górze odbył się 17 listopada 1998 r. Wartość oferty zgłoszonej przez Famed Żywiec - 589 829 zł. Wartość oferty zgłoszonej przez Maquet, firmę niemiecką - 1 368 660 zł. Według mnie wydatkowano niepotrzebnie 798 830 zł.
Następny przetarg na dostawę 7 łóżek porodowych dla Instytutu Ginekologii i Położnictwa Państwowego Szpitala Klinicznego nr 3 w Poznaniu. Wartość oferty Famed Żywiec - prawie 92 tys. zł. Wartość oferty z łóżkami Hill-Rom, USA - 550 873 zł. Według mnie wydatkowano niepotrzebnie 464 tys. zł.
Sumując te kwoty, uważam, że budżet służby zdrowia wydał niepotrzebnie, lekką ręką 1 506 927 zł na zakup zagranicznego sprzętu, podczas gdy jest w Polsce krajowy producent takich samych wyrobów. Za wspomnianą kwotę można było zakupić na przykład 600 nowych łóżek szpitalnych, 600 szafek przyłóżkowych, a więc praktycznie wyposażyć nowy szpital wojewódzki w podstawową bazę łóżkową.
W każdym z przytoczonych wyżej przetargów ze strony polskiej zaoferowano wyroby spełniające wymagania zawarte w specyfikacji istotnych warunków zamówienia, łącznie z warunkami gwarancji i serwisu odpowiadającymi standardom europejskim (24 miesiące gwarancji, tani serwis pogwarancyjny, szybka reakcja na zgłoszone naprawy, rozbudowana sieć placówek serwisowych). Jak widać w świetle przedstawionych faktów, przewidywane przez ustawę o zamówieniach publicznych preferencje dla produktów krajowych, odnoszące się tylko do ceny (20%), nie chronią interesów polskiego producenta. Możliwość dowolnego ustawiania w sposób subiektywny wagi poszczególnych kryteriów oceny pozwala w majestacie prawa ˝ustawić˝ przetarg pod wybranego z góry dostawcę.
Firma Famed Żywiec jest największym producentem sprzętu szpitalnego w Polsce, posiada bogate doświadczenia i tradycje w produkcji stołów operacyjnych, łóżek szpitalnych, foteli stomatologicznych. Ich osiągnięcia są docenione zarówno przez bezpośrednich użytkowników, poprzez zakupy sprzętu produkcji Famedu, jak i w postaci licznych nagród, z których warto m.in. wymienić medale Złotego Eskulapa, otrzymane na Międzynarodowych Targach Poznańskich Saimed 95 za uniwersalny stół zabiegowy typu SO 10, Salmed 98 za łóżko rehabilitacyjne w obudowie drewnianej. Prestiżowa nagroda w postaci godła ˝Teraz Polska˝ dla uniwersalnego stołu zabiegowego typu SO 10 uzyskana w maju 1998 r., to kolejne potwierdzenie wysokiej jakości ich produktów, nowoczesności rozwiązań konstrukcyjnych i funkcjonalności wyrobów. Famed posiada atesty Centralnego Ośrodka Techniki Medycznej wydane po pozytywnych badaniach klinicznych ich sprzętu.
Wiele wysiłku włożono w proces uzyskania certyfikatu ISO 9001. Zwieńczeniem był pozytywny atest przeprowadzony przez firmę RWTuV Essen w listopadzie 1998 r. Wiele ich wyrobów posiada znak CE. Dlatego też mają prawo czuć się coraz bardziej dyskryminowani we własnym kraju jako krajowy producent, podczas gdy ich wyroby są z powodzeniem eksportowane do kilkudziesięciu krajów świata.
W świetle powyższych faktów zwracam się do pana premiera o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
1. Czy istnieje polityka rządu, która pozwalałaby w sposób racjonalny gospodarować ogromnymi środkami przeznaczanymi dla służby zdrowia?
2. Czy rząd ma koncepcje takiego działania, które uniemożliwi marnotrawienie środków budżetowych?
3. Czy sygnały napływające od polskich producentów sprzętu medycznego i farmaceutyków, branżowych izb gospodarczych były przez rząd rozpatrywane i jakie w związku z tym podjęto działania, mające zapobiec w przyszłości marnotrawstwu w krajowej służbie zdrowia?
4. Czy rząd zamierza przygotować poprawki do ustawy o zamówieniach publicznych, aby zapis o preferencjach krajowych był rzeczywistością, a nie fikcją? Obecny zapis można bardzo łatwo obejść, przygotowując odpowiednią specyfikację przetargową.
5. Dlaczego tak często minister finansów podkreśla ograniczenie wydatków budżetowych w interesie podatników, a tak mało robi, aby uniemożliwić wypływ środków publicznych w przetargach w służbie zdrowia?
6. Dlaczego rząd nie opracował standardów wyposażenia szpitali, aby w przypadku zakupów ponadstandardowych nie były one finansowane ze środków publicznych?
7. Czy reforma służby zdrowia zahamuje zapędy środowisk lekarskich do zakupu drogiego sprzętu importowanego, w sytuacji gdy istnieją wyroby krajowe porównywane jakościowo i o znacznie niższych cenach?
Czy podziela pan premier pogląd, że należy znacznie obniżyć kwotę zwalniającą zamawiającego z trybu przetargu publicznego nieograniczonego i z obowiązku ogłaszania go w Biuletynie Zamówień Publicznych z 30 000 ECU do 10 000 ECU?
Czy preferencje krajowe powinny być stosowane do wszystkich przetargów, a nie tylko do tych powyżej 3000 ECU?
Mam nadzieję, że rząd zajmie się tym trudnym problemem, będącym przyczyną krzywdy nas wszystkich.
Poseł Władysław Bułka
Warszawa, dnia 8 stycznia 1999 r.