Opinia publiczna poruszona została ograniczeniem środków, jakie ma się przeznaczyć w 1999 r. na
Opinia publiczna poruszona została ograniczeniem środków, jakie ma się przeznaczyć w 1999 r. na inwestycje wodne, a w tym na budowę zbiorników retencyjnych. W skierowanej przez przedstawicieli środowiska naukowego (m.in. prof. J. Kinler, prof. W. Majewski) liście wskazuje się, że pomimo występujących ostatnio powodzi, które mogłyby świadczyć o nadmiarze wody, Polska jest i pozostanie nadal krajem o najuboższych zasobach wodnych w Europie. W Polsce zasoby wodne określane rocznym odpływem rzecznym do morza przypadającym na jednego mieszkańca wynoszą w roku średnim 1600 m3, a w roku suchym spadają do 1000 m3. Tymczasem średnie zasoby wodne w Europie wynoszą 4000 m3 a w świecie są jeszcze wyższe i wynoszą 6500 m3. Zmniejszenie środków na budownictwo wodne jest tym bardziej zaskakujące, że zbiorniki retencyjne, obok korzyści dla gospodarki wodnej takich jak zaopatrzenie w wodę, ochrona przeciwpowodziowa, podwyższenie przepływów minimalnych czy produkcja ekologicznie czystej i odnawialnej energii elektrycznej, przynoszą również ogromne możliwości w zakresie rozwoju rekreacji, turystyki i sportów wodnych. Z reguły każdy obiekt gospodarki wodnej przyczynia się do ożywienia gospodarczego regionu w postaci zwiększonej ilości usług.
W związku z tym zapytuję pana premiera:
1. Co jest przyczyną zmniejszenia środków na budownictwo wodne, a zwłaszcza na zbiorniki retencyjne?
2. Jakie konsekwencje ekonomiczne i społeczne może to zmniejszenie wywołać?
3. Jak rząd zamierza traktować tę dziedzinę w perspektywie średnio- i długookresowej?
4. Jak nakłady na budownictwo wodne i zbiorniki retencyjne kształtują się w państwach Unii Europejskiej?
Poseł Jerzy Jaskiernia
Warszawa, dnia 18 grudnia 1998 r.